“Porachunki. Grzechy mafii” – krótka recenzja książki Magdaleny Winnickiej

23 stycznia 2021 Lila 0

Poszukując ciekawej książki na spędzenie wolnego czasu, trudno pominąć “Porachunki. Grzechy mafii” Magdaleny Winnickiej. Przystojny mężczyzna na okładce zdecydowanie zachęca do zakupu tej lektury, podobnie jak jej opis, w którym mowa jest o błyskawicznej akcji, pikantnych dialogach i dużej ilości niebezpieczeństw. “Porachunki” to zdecydowanie literatura nietuzinkowa, zarówno pod względem formy, jak i treści. Dostarczaną przez nią rozrywkę można porównywać do “funu”, jakiego daje nam oglądanie wielowątkowego serialu. Zdajemy sobie sprawę z tego, że tych wydarzeń jest trochę za dużo jak na życie pojedynczego człowieka, jednak ciekawość wygrywa ze zdrowym rozsądkiem i logiką. Co jeszcze sprawia, że “Porachunki” są tak chętnie czytane przez kobiety? Czy warto kupić tę książkę?

Bohaterowie powieści dla kobiet nie muszą być tendencyjni

Winnicka udowadnia, że w przypadku literatury kobiecej kreacja bohaterów ma ogromne znaczenie. Alicja i Alexander są małżeństwem, które znalazło się w nietypowej sytuacji. Kobieta w wyniku wypadku straciła pamięć. Zapomniała wszystko, łącznie z uczuciem, jakie łączy ją z szefem mafii. Autorka zdecydowała się na ciekawy zabieg pokazania czytelnikowi perspektywy obu postaci. To zdecydowanie ułatwia zrozumienie motywów ich działania i sprawia, że stają się one bliższe odbiorcy. Uciekająca przed mężem Alicja to barwna osobowość. Nie brakuje jej pewności siebie, bywa kapryśna i urocza zarazem. Alexowi również nie można zarzucić braku wyrazistości. Dokładnie wie czego chce i konsekwentnie do tego zmierza. Gdy przebywają ze sobą, cały czas iskrzy. Czy ich uczucie ma szansę przetrwać? I jak to wszystko się ma do poprzedniej książki z serii o mafii?

Cały wachlarz emocji

“Porachunki” są powieścią, którą steruje namiętność. Chodzi nie tylko o jej seksualny wymiar. Dużo jest w niej brutalności, agresji i skrajnych zachowań. Nie brakuje też radości i euforii. Magdalena Winnicka serwuje czytelnikom kalejdoskop emocji, od negatywnych po w pełni pozytywne. To sprawia, że czyta się ją z zapartym tchem, nie tylko niecierpliwie czekając co będzie dalej. Następuje swoiste utożsamienie się odbiorcy z fikcyjną postacią. Dzięki temu łatwiej czyta się książkę, której zwrotów akcji przecież nie brakuje. Owo utożsamienie świadczy o tym, że bohater jest na tyle dobrze naszkicowany, że wierzymy w jego historię. To kolejna zaleta konstrukcyjna, świadcząca o tym, że ani wady, ani zalety fikcyjnej postaci nie zostały pominięte.

 

“Porachunki” M. Winnickiej – kobiece spojrzenie na kontynuację “Kostandina”

13 stycznia 2021 Lila 0

Na przestrzeni lat stopniowo obserwujemy zmianę w kobiecym podejściu do literatury. Popularność książek erotycznych skierowanych do żeńskiej części społeczeństwa stale rośnie. To, że kobiety są nie tylko matkami i żonami, ale również kochankami przestało być tajemnicą poliszynela. Coraz częściej główne bohaterki powieści są świadome swoich potrzeb seksualnych, silne i niezależne. Każde z tych określeń pasuje do Felicji z “Porachunków”, czyli drugiej części serii “Grzechy mafii” Magdaleny Winnickiej. W przypadku tej postaci możemy mówić o przemianie, szczególnie w porównaniu do tego, jak bohaterka zachowywała się w części pierwszej.

Wypadek, utrata pamięci i odnalezienie siebie

Postać, którą w “Kostandinie” poznaliśmy pod imieniem Alicja w “Porachunkach” jest już Felicją. Ten ciekawy zabieg konstrukcyjny nieodłącznie wiąże się ze zmianą w jej postępowaniu. Zamiast pozbawionej energii, mało samodzielnej ukochanej bossa mafii mamy do czynienia z kobietą, która wie, czego chce i nie da sobą manipulować. Nie waha się podejmować trudnych decyzji życiowych, nie toleruje kłamstw, chce ze wszystkim radzić sobie sama. Wdaje się w romanse, próbuje przypomnieć sobie, co łączyło ją z Aleksem i nie brakuje jej krytycznego spojrzenia na mężczyznę, który twierdzi, że jest miłością jej życia. Wypadek i utrata pamięci okazują się zdarzeniami przełomowymi dla kształtowania się charakteru bohaterki. Tym, co ją definiuje przestaje być relacja uczuciowa. Staje się tym chęć życia na własnych zasadach, w zgodzie z tym, co uznaje się za słuszne.

Wewnętrzna dynamika powieści

Wielowątkość książki “Porachunki. Grzechy mafii” (https://www.taniaksiazka.pl/porachunki-grzechy-mafii-magdalena-winnicka-p-1481879.html) bywa różnie oceniana przez czytelników. Nie brakuje opinii, że jest to wada tej lektury, jednak trudno się z nimi zgodzić. Po pierwsze nieprawdopodobne elementy fabuły pełnią tutaj funkcję rozrywkową. Zadziwienie i element zaskoczenia sprawiają, że powieść jest tak bardzo wciągająca. Poza tym, duża ilość wątków potęguje efekt dynamizmu, bezpośrednio wiążący się z drogą, jaką kroczy Felicja, by odnaleźć to, co naprawdę kocha, co jest dla niej najcenniejsze. Historie innych bohaterów wcale nie odciągają uwagi od Alicji-Felicji. Ich zadaniem jest pokazanie, że każdy człowiek jest kształtowany przez sumę doświadczeń, niejednokrotnie smutnych i bolesnych. Trzeba też podkreślić, że wszyscy bohaterowie kontynuacji “Kostandina” są przekonujący i niezwykle realistyczni. Dobitnie świadczy o tym fakt, że odbiorcy najczęściej lubią ich lub nienawidzą, rzadko kiedy reagują obojętnością.

 

 

Krótki i intensywny romans

3 stycznia 2021 Lila 0

Są takie znajomości, które są bardzo intensywne, ale trwają zbyt krótko. Szalona i namiętna miłość – wydawać by się mogło, że takie historie to jedynie w książkach. Wiele pań często bierze do ręki książkę, czytając o przygodach takich bohaterów. Tak, w zdecydowanej mierze mamy do czynienia z takimi historiami w książkach, ale…ktoś na pewno mógłby pochwalić się takimi historiami w życiu realnym. Czasem warto poddać się impulsowi, dzięki czemu wspomnienia pozostają na całe życie. Kto nie miał przyjemności przeżyć takiej historii (może to i lepiej?) zawsze może bazować na książkach. Takie szalone historie może znaleźć w propozycji Magdaleny Winnickiej – “Kostandin. Grzechy mafii” i Porachunki. Grzechy mafii od TaniaKsiazka.

“Grzechy mafii”

Trzeba przyznać, że już po pierwszym tomie tej serii Magdalena Winnicka zebrała wiele pozytywnych recenzji. Wszystko przez to, że zapewniła ona ogromne emocje i wielki rollercoaster. Już od pierwszej strony akcja wcale nie osłabła, a główni bohaterowie serwowali takie akcje, których czytelników sam nie mógł się spodziewać do końca. Wszystko już było w miarę ułożone, wszystko zmierzało ku szczęśliwemu finałowi i nagle ciach! Akcja zupełnie inaczej zaczynała biec. Po tomie drugim czytelnicy na pewno na długi czas nie ochłoną, czekając z wielką niecierpliwością na tom trzeci. Tylko czy Magdalena Winnicka będzie chciała go zaraz pokazać?

Kostandin i Alicja

Wszystko zaczyna się całkiem niewinnie. Alicja ma złamane serca i postanawia wyjechać do przyjaciółki, do Anglii, aby móc je wyleczyć. Młoda Alicja w najśmielszych snach nie podejrzewała, że jej “leczenie” przebiegnie w taki sposób. Niedługo po przybyciu na miejsce, Alicja poznaje Kostandina. Przystojniak wydaje się być dobrym lekarstwem na to, co stało się w jej życiu. Tylko, że owy mężczyzna okazuje się szefem albańskiej mafii. Do tego bardzo niebezpiecznym człowiekiem, który jest w stanie zabić kogoś bez mrugnięcia okiem. Alicji wydaje się to w zupełności nie przeszkadzać. Cieszy się, że dzięki nowo poznanemu mężczyźnie może pławić się w luksusie. Z zaskoczeniem Alicja odkrywa, że pojawiają się nawet u niej uczucia wobec tego groźnego przystojniaka. Tylko, że ten krótki i intensywny romans już niedługo zaczyna objawiać swoje całkiem nieprzyjemne oblicze. Alicja będzie musiała zdecydować się na coś. Czy na stałe wejść do tego świata przestępczej organizacji, czy też uciekać, dopóki jest jeszcze na to czas. Jaką decyzję podejmie? Tego wszyscy dowiedzą się już z tomu drugiego.